sobota, 10 października 2015

Wiadomość!

Witam Was bardzo serdecznie!
Pamiętacie mnie jeszcze ?
W roboczych mam zaczęty nowy rozdział i wiem kiedy się on NIE pojawi. Nie w tym tygodniu... otóż z prostych przyczyn moi kochani. Zaczęłam naukę w liceum więc...
● sprawdzian z genetyki
● kartkówka z niemieckich przypadków
● sprawdzian z wos-u
● ślubowanie klas pierwszych
● Mitologia
● odpowiedź z biologii
● odpowiedź z chemi
● odpowiedź z polskiego (...)
Nie dam rady :( ale jeśli tylko w piątek kiedy wrócę o 18 do domu będę mieć choć trochę siły, na pewno coś napiszę! Ja wiem. Zawsze obiecuję i zawsze coś krzyżuje moje plany. Nie mówię też dlatego, że rozdział się pojawi, ale że postaram się coś stworzyć. A jeśli mi się uda zrobić to w piątek to rozdział pojawi się w weekend. Mam wiele pomysłów! Od końca wakacji złapała mnie wena i pomysłów przybywało z każdym dniem. Nie zapomniałam ich! Pamiętam każdy! Huehuehue :D przy okazji w następnym poście opowiem króciutko o miejscu, w którym dziś byłam z przyjaciółmi :p było masakrycznie :p W obu znaczeniach tego słowa...
Także do nastepnego postu! Trzymajcie sie! ;**

sobota, 29 sierpnia 2015

Rozdział 15 - I can't let you go...

POV of Katrin
  Nie śniły mi się już żadne głupoty. Mimo to nie mogłam wybić z głowy tamtego snu. Zazwyczaj zapominam o czym był sen z ubiegłej nocy, ale teraz było odwrotnie. Niall w garniturze, oraz mały Zac i małe niemowlę non stop stawały mi przed oczami. Dziś trening, nie idę do szkoły, pomyślałam ciesząc się w duchu jak głupia.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Rozdział 14 - Strange dream and Victoria's secret.

POV of Katrin 


   Blondyn odszedł, a mój wzrok powędrował za nim. Zniknął w tłumie nastolatków, udał się na lekcje, a ja stałam jak głupia, porwana przez wir własnych myśli. Nie lubi mnie? Obraził się czy jak? Dzień za dniem to samo, tyle, że z czasem zachowywał się coraz dziwniej.
Mój brat powoli do niego dołączał. W domu milczał coraz częściej, chodził z głową w chmurach... Jednak kiedy pytałam, nigdy nie uzyskiwałam odpowiedzi. Zaczynało mi już nawet brakować docinek Blondyna. Tego, że mogłam na niego nakrzyczeć i dać upust emocjom. Nie wiedziałam dlaczego tak nagle zaczął mnie unikać... ignorować. To bolało.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Rozdział 13 - I'm killed soldier on the battlefield

POV of Harry
   Pobudka następnego dnia była niesamowicie ciężka. Wszystko za sprawą jednego drinka. Mam słabą głowę do alkoholu, więc mogłem przypuszczać, że to się tak skończy. Bolała mnie głowa i na moje szczęście mama zrobiła śniadanie. Usiadłem przy stole i zamknąłem oczy w celu poukładania sobie spraw z wczoraj.
- O czym tak zacięcie myślisz synku?
- Oh, o niczym istotnym. - Westchnąłem. Prawda taka, że od wczorajszego wieczoru myślę tylko o jednym temacie. Niall zakochany w mojej małej siostrzyczce? Ta myśl chodziła po mojej głowie, lecz nie było łatwo do niej przywyknąć. - Gdzie Katrina?

wtorek, 11 sierpnia 2015

Rozdział 12 - Drunk

Dziękuję Oli BlogDK za piękny komentarz. Taki szczery, który dał mi kopa, chęć do pisania i cenne uwagi, które wezmę sb do serca i postaram się wykorzystać. Dziękuję kochana! ;**

POV of Katrina 
   Wreszcie nadszedł ten dzień, na który czekałam od momentu zdjęcia gipsu. W prawdzie w nocy nie mogłam spać, ponieważ głupia błahostka z Niallem nie dawała mi spokoju, ale cieszyłam się, że w końcu mogę założyć łyżwy i wskoczyć na lód. Było popołudnie, a ja byłam już po lekcjach. Tamtego dnia przyszłam tylko rozruszać stopę.

sobota, 8 sierpnia 2015

Rozdział 11 - Magical place... and kiss?

POV of Katrina
   Usiadłam w samochodzie obok Nialla. Nie chciałam się z nim wykłócać, więc posłusznie zapięłam pasy. Pojazd ruszył i z dużą prędkością opuścił podjazd przed naszym domem. Wyjechaliśmy poza miasto, mijaliśmy pola, łąki, aż w końcu wjechaliśmy w las.
- Jadę tędy już drugi raz... I zgubiłem się tylko raz 
- Czy Ty aby przypadkiem nie wywozisz mnie do lasu? - Spytałam widząc coraz więcej drzew i niekończącą się drogę. Smukłe, ciemne pienie, pięły się ku górze, a na szczycie rozciągały we wszystkie strony potężne konary pokryte liśćmi. Ten widok, zwłaszcza o tak późnej porze budził przerażenie.

sobota, 4 lipca 2015

Bang!

Ostatnio trudno było mi napisać cokolwiek. Włącznie z pracami szkolnymi (mówię tu o czerwcu). Nadeszły wakacje. Z wielkim trudem rozstalam się z ukochanym gimnazjum. Pierwszy cały dzień przepłakałam i było mi ciężko. Mimo, że była to tylko klasa... A jednak przywiązałam się. Wczoraj o 11:00 gimnazjaliści (Jeszcze) w kraju odebrali wyniki. Z lekkim szokiem i wielką  radością patrzyłam na ekran monitora, kiedy spostrzegłam, że dostałam się do wymarzonej szkoły. W poniedziałek zawiozę papiery i już w pełni będę uczniem tej szkoły ♡♡♡♡♡ !! 
Będę pisać dalej, ponieważ mam pomysły... tylko pytanie kiedy...
Od poniedziałku obowiązki... A w środę wyjeżdżam na upragnione wakacje do Francji ♡♡♡ dwu tygodniowe szaleństwo z przyjaciółmi - Nie znajdę czasu na pisanie. Wracam. Dwa dni przerwy i wyjeżdżam ponownie, tym razem nad Adriatyk z rodziną. Tam może wynajde chwilę... :)
Miłych wakacji! Odpocznijcie ;**